wonderland.flog.pl
Wonderland
The Echelon.
2010-08-21 21:01:51
Aparat: Canon - EXIF↓
Model: Canon EOS 5D Mark II
Przysłona: f/2.8
Ogniskowa: 200.0mm
Naświetlanie: 1/200s
ISO: 640
Włącz muzykę/film
Zdjęcie Jareda Leto z wczorajszego koncertu na Coke Live Music Festival w Krakowie <3
Ostatnio trochę porzuciłam pisanie tutaj, a to dlatego, że prawdę powiedziawszy zaczęło mnie to męczyć. Tak więc po części zaprzestaję swojej flogowej działalności, co nie znaczy, że już NIC nie będę tutaj pisać ;) Ale do rzeczy... Wczoraj odbył się długo przeze mnie wyczekiwany koncert 30 Seconds To Mars <3 na Coke Live Music Festival na terenie muzeum lotnictwa polskiego w Krakowie. Z rana odbyłam trochę przygotowań, później poczekałam na brata, który mnie tam zabrał i wio. Najpierw czuliśmy się nieco zagubieni, ale wystarczyło trochę popytać i wszystko stało się jasne. Dostaliśmy specjalne, festiwalowe bransoletki i smycze z przewodnikiem. Czekając na godzinę 16, na otwarcie bramek musieliśmy się pozbyć jedzenia i picia, które ze sobą przywieźliśmy. Po otwarcu bramek sprawdzono nas i nasze rzeczy, po czym znaleźliśmy się już na miejscu. Podeszliśmy pod Main Stage, ale zauważyszy, że po drugiej stronie sceny jest mniej ludzi, pobiegliśmy właśnie w tamtą stronę. Pod sceną stały ogromne głośniki, a od środka sceny przygotowany był "korytarz" dla gwiazd. Z jednej i drugiej strony był on zastawiony specjalnymi bramkami, wszystko po to, gdyby któraś z gwiazd chciała się przejść między tłumem rozszalałych fanów. Początkowo stałam pod sceną, w jak gdyby trzecim rzędzie. O 16 zaczął grać zespół Sofa. Wszystko było ok, ludzie stali spokojnie i miło się słuchało muzyki, ale gdy tylko na scenie pojawili się N.E.R.D. zrobiło się istne szaleństwo... Ludzie zaczęli się przepychać, skakać i wariować. W niedługim czasie wylądowałam nieco z tyłu przy bramce 'korytarzowej'. Ludzie zaczęli nas dopychać do barierek przez co mieliśmy problemy z oddychaniem. Ochrona nie reagowała, a coraz więcej dziewczyn po prostu mdlało. Od czasu do czasu podawano nam butelki z wodą, żeby jako tako dało się wytrzymać. Oprócz tego byłam zła, bo zostałam odepchnięta od sceny, na której niedługo później pojawili się Marsi. Popłakałam się już na samym początku ze szczęścia. Spodziewałam się, że Jared zmieni swoją fryzurę. Różowego irokeza przefarbował na blond, a i tak wyglądał niesamowicie. Odśpiewał wszystkie piosenki, które bardzo chciałam usłyszeć. Najbardziej liczyłam na From Yesterday, które zostało odegrane przez Jareda na gitarze akustycznej. Bardzo się cieszyłam. Podczas The Kill Jared zeskoczył ze sceny na głośniki, większość ludzi już wtedy zaczęła na nas napierać i piszczeć do wokalisty Marsów. Później było tylko gorzej, bo Jared zdecydował się na zeskoczenie z głośników i przejście się korytarzykiem, między bramkami, przy których stałam między innymi ja. Poszedł do końca 'wybiegu' a wracając zatrzymał się centralnie przede mną i stanął na schodkach do barierek oO Piszczące fanki od razu się na niego rzuciły, nie ukrywam, że ja też ;p Chwyciłam się jego białej koszulki, która o dziwo się nie rozerwała, palcami przejechałam po jego idealnie wyrzeźbionym brzuchu, po czym uczepiłam się jego paska od spodni. Jared chwilę później trzymał mnie za rękę i delikatnie ściskał moje palce. Popłakałam się jak małe dziecko, bo nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę *.* Odstał tam z nami dobre 2/3 chwile, po czym wrócił na scenę. Marsi zagrali jeszcze Closer To The Edge i Kings and Queens, podczas którego fani zostali zaproszeni na scenę. Jared nie powstrzymał się również od ciepłych słów. Mówił m. in. "Jesteście wspaniali. Mogę się od dziś uważać za Polaka?" czy " Zwykle przerywam śpiewanie bo nie wszyscy skaczą. Teraz musiałem przerwać, bo w życiu nie widziałem, aby skakali wszyscy!" Zapewnił również, że wraca do Polski już w grudniu! Już wiem na pewno, że się tam znajdę, nie widzę innej opcji ;) Pełna wrażeń ulotniłam się wraz z bratem spod sceny. Spotkałam jeszcze Roxanę <3 ;* po czym ruszyliśmy do domu. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że 20 serpnia 2010 był moim najpiękniejszym dniem w życiu <3
Jared ;*
Na koniec piosenka, przy której mój ideał faceta trzymał mnie za rękę ;* Enjoy !
Pzdr - Lexi ;*
Komentarze
Dodaj komentarz
Poleć to zdjęcie znajomym

Podaj swój adres e-mail
Podaj adresy e-mail znajomych
Napisz wiadomość
Przepisz kod z obrazka:






![[Alejandro.] :: Tak, tak... Wiem. Zdjęcie jest po prostu 'przeeee'. Wyglądam jak połączenie dzi [Alejandro.] :: Tak, tak... Wiem. Zdjęcie jest po prostu 'przeeee'. Wyglądam jak połączenie dzi](http://magnum1.home.pl/flog/media/foto_mini/1403453_alejandro.jpg)





fajne :)
kasiunia461: fajne :)
odpowiedz